
Lubię wracać do dawnych porad dotyczących zdrowia i pielęgnacji, a następnie sprawdzać je przez pryzmat współczesnej wiedzy.
W zbiorze praktycznych wskazówek zaczerpniętych z ludowej medycyny szwajcarskiej, znalazłam poradę przypisywaną doktorowi Voglowi dotyczącą pielęgnacji włosów.
Cebula na włosy?
Dawne zalecenie było bardzo proste: przed myciem włosów nacierać skórę głowy przekrojoną cebulą.
Dzisiaj brzmi to dość zaskakująco. Czy jednak można powiedzieć, że cebula rzeczywiście pomaga włosom?
Nie tak jednoznacznie.
Istnieje niewielkie badanie kliniczne, w którym oceniano stosowanie soku z cebuli u osób z łysieniem plackowatym. Wyniki były obiecujące, ale badanie było małe i dotyczyło konkretnej choroby, dlatego nie można na jego podstawie stwierdzić, że cebula jest uniwersalnym sposobem na porost włosów.
A co z pokrzywą, brzozą i innymi roślinami?
W dawnych poradnikach znajdziemy również zalecenia dotyczące stosowania wyciągów z pokrzywy, brzozy czy innych świeżych roślin.
W przypadku pielęgnacji włosów znaczenie ma również to, co właściwie jest przyczyną problemu. Inaczej postępujemy przy przesuszeniu włosów, inaczej przy podrażnieniu skóry głowy, a jeszcze inaczej przy nasilonym wypadaniu włosów.
Dlatego zanim sięgniemy po domowy sposób, warto najpierw zastanowić się, z czym właściwie mamy do czynienia.
A lanolina?
W dawnych zaleceniach pojawia się również tłuszcz pochodzenia wełnianego, czyli lanolina.
I tutaj współczesna wiedza daje nam ciekawy kontekst. Lanolina jest substancją o właściwościach emoliencyjnych i od dawna wykorzystywana jest w kosmetyce do ochrony i natłuszczania skóry. Nie oznacza to jednak, że jest środkiem pobudzającym wzrost włosów.
Warto też pamiętać, że u części osób lanolina może wywoływać kontaktowe reakcje alergiczne, szczególnie w przypadku skóry zmienionej chorobowo.
Dawne recepty czy współczesna wiedza?
Najbardziej fascynuje mnie właśnie to połączenie.
Nie musimy bezkrytycznie odrzucać dawnych sposobów, ale nie powinniśmy też traktować ich jak udowodnionych terapii.
Możemy je natomiast potraktować jako punkt wyjścia do zadawania pytań:
🌿 Skąd wzięła się dana metoda?
🔬 Co rzeczywiście wiemy o jej działaniu?
🧠 W jakiej sytuacji może mieć sens, a kiedy lepiej jej nie stosować?
Na tym polega dla mnie ciekawe spotkanie tradycyjnej wiedzy ze współczesną nauką.
A Wy? Sięgnęlibyście po cebulę przed kolejnym myciem włosów? 😉
Źródła
Johnson H, Norman T, Adler BL, Yu J. Lanolin: The 2023 American Contact Dermatitis Society Allergen of the Year. Cutis. 2023;112(2):78–81.
Sharquie KE, Al-Obaidi HK. Onion juice (Allium cepa L.), a new topical treatment for alopecia areata. J Dermatol. 2002;29(6):343–346.
Lee B, Warshaw E. Lanolin allergy: history, epidemiology, responsible allergens, and management. Dermatitis. 2008;19(2):63–72.


